Tu jesteś:
Strona główna
----
Blog
----
Czy ocenianie innych rodziców szkodzi dzieciom? Lekcja od Brené Brown

Czy ocenianie innych rodziców szkodzi dzieciom? Lekcja od Brené Brown

Czy ocenianie innych rodziców szkodzi dzieciom? Lekcja od Brené Brown
Czas czytania:
3 minuty
Nie jestem ekspertką od wychowania, ale jako babcia i mama wyciągnęłam ważną lekcję z książki „Z wielką odwagą”. Dlaczego zawstydzanie innych rodziców niszczy naszą ,,wioskę"

Zacznę od szczerego wyznania: nie jestem ekspertką od wychowania dzieci. Choć mam za sobą lata doświadczeń jako mama, a teraz spełniam się w roli babci, wciąż nie mam gotowych recept na każdy kryzys. Jestem po prostu kobietą, która każdego dnia uczy się, jak kochać mądrzej i być lepszym wsparciem dla swoich bliskich.

Ostatnio wpadła mi w ręce książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie – „Z wielką odwagą” autorstwa Brené Brown. Jeden konkretny cytat zatrzymał mnie w miejscu i sprawił, że poczułam pieczenie na policzkach:

„Nie możesz twierdzić, że zależy ci na dobru dzieci, jeśli pragniesz zawstydzić innych rodziców z powodu podejmowanych przez nich decyzji”.

Spowiedź babci: Ja też wpadałam w pułapkę oceniania

To zdanie było dla mnie jak zimny prysznic. Uświadomiło mi coś, przed czym wcześniej uciekałam: mimo mojego doświadczenia, ja też to robiłam. Często łapałam się na tym, że po cichu oceniałam metody wychowawcze innych – czy to moich własnych dzieci, czy obcych rodziców spotkanych na spacerze z wnukami.

Wydawało mi się, że to „troska” wynikająca z wieku i przeżytych lat. Ale Brown bezlitośnie obnaża prawdę: to nie jest troska, to próba ucieczki przed własną niepewnością i chęć udowodnienia, że „moje czasy” lub „moje sposoby” były lepsze.

Dlaczego jako rodzice i dziadkowie oceniamy?

Według Brené Brown, ocenianie innych to tarcza. Jeśli w mojej głowie sprawię, że czyjaś decyzja o karmieniu, powrocie do pracy czy stawianiu granic wyda się „gorsza”, przez chwilę poczuję się pewniej we własnych wyborach.

Dziś już wiem, że wstyd nie jest narzędziem zmiany na lepsze. Jeśli naprawdę zależy nam na dobru dzieci (i wnuków!), musimy zrozumieć, że:

  • Nasza „wioska” potrzebuje wsparcia, nie krytyki: Młodzi rodzice są dziś bombardowani presją z każdej strony. Jako babcia powinnam być dla nich bezpiecznym portem, a nie kolejnym surowym sędzią.
  • Dzieci uczą się empatii przez obserwację: Moje wnuki patrzą na to, jak traktuję ich rodziców i innych ludzi. Jeśli widzą pogardę, nauczą się jej odemnie.
  • Zestresowany rodzic to lękowy rodzic: Kiedy zawstydzamy młodych rodziców, odbieramy im pewność siebie, która jest niezbędna do budowania więzi z dzieckiem.

Czego nauczyła mnie książka „Z wielką odwagą”?

Lektura uświadomiła mi, że prawdziwa odwaga w rodzinie to nie bycie nieomylną „nestorką rodu”. To odwaga do bycia niedoskonałą i przyznania, że:

  1. Każde pokolenie ma swoje wyzwania, których my mogliśmy nie znać.
  2. Nie istnieje jeden „idealny” model wychowania, który działa u każdego.
  3. Wiek nie zwalnia nas z bycia uczniem w relacjach międzyludzkich.

Refleksja dla nas wszystkich

Dziś, zamiast wcielać się w rolę „wszechwiedzącej babci”, staram się po prostu być obecna i wspierająca. Kiedy widzę rodzica w trudnej sytuacji – czy to moją córkę, syna, czy kogoś obcego – zamiast surowej uwagi, staram się posłać uśmiech pełen zrozumienia.

Zrozumiałam, że prawdziwa troska o dobro dzieci zaczyna się od szacunku do ludzi, którzy je wychowują. Bądźmy dla siebie łaskawsi – bez względu na to, czy jesteśmy rodzicami od roku, czy babciami od dekady.

A Ty? Jaką rolę pełnisz w swojej „wiosce”? Czy zdarzyło Ci się poczuć, że Twoje doświadczenie stało się narzędziem oceny, zamiast wsparcia?

Z Miłością ❤

Ela

Chcesz mnie poznać i sprawdzić, czy jestem odpowiednią osobą do wsparcia Twojej przemiany?

Zapraszam Cię na 20-minutową, darmową konsultację.

To czas dla nas, aby sprawdzić, czy nasze energie do siebie pasują. Opowiesz mi o swoich potrzebach i celach, a ja odpowiem na wszystkie Twoje pytania dotyczące procesu coachingowego. To spotkanie do niczego Cię nie zobowiązuje, a może stać się początkiem Twojej wielkiej zmiany.
Umów się na bezpłatną konsultację

Coach duszy.

Profesjonalne zdjęcie Eli Rojek
Jestem Ela Rojek.



Przez 35 lat wspierałam ludzi jako pielęgniarka, a dziś robię to jako Coach duszy. Nie daję gotowych recept, bo wierzę, że odpowiedzi są w Tobie. Pomagam łączyć życiowe cele z głosem intuicji, wspierając Cię w holistycznej przemianie i odkrywaniu wewnętrznej mądrości.
Poznaj mnie lepiej

Najnowsze wpisy

Zadzwoń

+ 48 530 667 471

Napisz

elarojek.coachduszy@gmail.com

Udostępnij

Facebook