
Kiedy słyszymy hasło „rozwój duchowy”, przed oczami stają nam zazwyczaj kilkugodzinne medytacje, palenie kadzidełek, joga o wschodzie słońca czy czytanie mądrych książek. To wszystko jest oczywiście piękne i bardzo potrzebne. Karmimy wtedy naszą duszę, układamy sobie w głowie i szukamy wewnętrznego spokoju.
Ale bardzo często zapominamy o jednym, kluczowym elemencie tej układanki. O naszym ciele fizycznym.
Holistyczny rozwój osobisty i duchowy to nie tylko ucieczka w chmury czy uziemianie się na macie. To przede wszystkim dbanie o to, by nasz ziemski dom – czyli ciało fizyczne – działał bez zarzutu. Nie da się budować jasności umysłu, spokoju i wysokich wibracji, jeśli stale podrzucamy swojemu organizmowi najgorszej jakości paliwo.
Pewnie znasz to uczucie, kiedy po zjedzeniu czegoś ciężkiego i sztucznego jedyne, na co masz ochotę, to rzut na kanapę i drzemka. Trudno wtedy o jakąkolwiek kreatywność, pracę z emocjami czy choćby chwilę uważności. Kiedy ciało walczy z przetworzoną chemią, zużywa całą swoją energię na przetrwanie. I zwyczajnie brakuje mu zasobów na to, co duchowe.
Krótko mówiąc: Jeśli chcesz, żeby Twój duch latał wysoko, musisz dać swojemu ciału solidny, dobrze zoptymalizowany fundament.
Jako że lubię, gdy rzeczy w moim życiu działają sprawnie zacząłam od dłuższego czasu omijać szerokim łukiem działy z wysokoprzetworzoną żywnością w wielkich marketach.
Składy większości tych produktów to totalna tablica Mendelejewa – pełno tam konserwantów, sztucznych barwników i ulepszaczy, które mają sprawić, że jedzenie przetrwa rok na półce. Dla naszego organizmu to zwykły SPAM. Postanowiłam że moje ciało zasługuje na coś lepszego. Chcę mieć pewność ,co ląduje na moim talerzu, skąd to pochodzi i jaki rolnik włożył serce w wyhodowanie tego warzywa czy upieczenie chleba.
Na szczęście żyjemy w czasach, gdzie internet pozwala nam połączyć się bezpośrednio z ludźmi, którzy robią jedzenie z pasją i bez chemii. Sam od dłuższego czasu korzystam z dwóch genialnych platform, dzięki którym zakupy robię prosto z domu, mając pewność, że to czysta natura ze sprawdzonych źródeł.
Oto moje dwa ulubione „źródła linków” do dobrego zdrowia:
Lokalny Rolnik to świetna aplikacja i platforma internetowa, która łączy nas, czyli świadomych kupujących, z lokalnymi, polskimi wytwórcami. Zamawiam tam prawdziwy chleb na zakwasie, tradycyjne sery, świeże warzywa i domowe przetwory bez ani jednego grama sztucznych dodatków. Smak jest nie do podrobienia – przypomina mi dzieciństwo i wakacje na wsi.
Food Farmer to kolejna aplikacja, która maksymalnie ułatwia dostęp do zdrowego, rzemieślniczego jedzenia online. Uwielbiam tam kupować, bo wiem, że wspieram małych, uczciwych gospodarzy. Do mojego domu trafiają produkty najwyższej jakości, uprawiane bez zbędnych pestycydów, ulepszaczy i chemii.
Prawdziwa życiowa harmonia to stan, w którym głowa, duch i ciało mówią tym samym językiem i mają świetne „parametry techniczne”. Jeśli czujesz, że utknąłeś w swoim rozwoju osobistym, że brakuje Ci energii albo Twoje myśli są ciągle zamglone – spójrz na swój talerz i zrób mały audyt. Czyste jedzenie bez konserwantów to czyste myśli i lekkość, której nie da się zastąpić żadną techniką medytacyjną.
A jak to wygląda u Was? Dbacie o swoje fizyczne naczynie w drodze do duchowości, czy zdarza Wam się o nim zapominać?
Z Miłością❤
Ela
